Odpowiedzi

2010-04-27T18:54:57+02:00
Syzyf był władcą pięknego Koryntu, szczęśliwym królem - ulubieńcem bogów. Dzeus często zapraszał go na uczty odbywające się na Olimpie, częstował ambrozją i nektarem. Tak wyróżniony śmiertelnik poczynał sobie coraz śmielej: podkradał boski pokarm i napój, by częstować nim swoich gości, roznosił ploteczki o bogach i boginiach, aż w końcu zdradził ludziom jakąś ważną tajemnicę Zeusa. Rozgniewany bóg posłał bożka śmierci Tanatosa, aby sprzątnął plotkarza ze świata. W godzinie śmierci Syzyf poprosił żonę, aby nie wyprawiała mu pogrzebu, lecz porzuciła jego ciało pod murami Koryntu. Kiedy znalazł się w Hadesie, błąkał się nad brzegami Styksu, jęcząc i narzekając na złą żonę, która nie dała mu nawet obola dla Charaona. Bóg państwa zmarłych zlitował się na nim i pozwolił Syzyfowi wrócić na ziemię, aby ukarał niedobrą. Z jaką radością król powrócił do swego pałacu! Uwięził Tanatosa, który miał dopilnować powrotu Syzyfa do Hadesu, i rozpoczął długie i szczęśliwe życie. Dla Koryntu nadszedł nadzwyczajny czas szczęścia i urodzaju: nie było chorób, śmierci ani głodu, bo ziemia dwa razy do roku wydawała nadzwyczajne plony. Radował się Syzyf, radowali się jego poddani. Ale w końcu bogowie przypomnieli sobie o niesfornym śmiertelniku, który gdzieś się zapodział. Na jego poszukiwanie wysłano Hermesa. Skrzydlaty bożek szybko odnalazł Syzyfa ucztującego na tarasie pałacu. Wypatrzył też uwięzionego Tanatosa i uwolnił go. Pomór padł na miasto i kraj. Pierwszy umarł Syzyf, później inni ludzie, zdychały zwierzęta, ziemię nawiedziła susza. Lekkomyślny król po dziś dzień pokutuje w Hadesie, pchając ciężki głaz pod stromą górę. Musi go wtoczyć na szczyt - wtedy ukończy się jego męka. Zawsze tuż pod szczytem skała wymyka się Syzyfowi z rąk i stacza w dół. I Syzyf zaczyna od nowa swą mozolną wędrówkę.
5 2 5
2010-04-27T18:57:14+02:00
Syzyf był królem Koryntu. Lubiany przez bogów, często bywał na ucztach. Pewnego razu zdradził poufny sekret Zeusa, co rozgniewało bogów. Wysłali po niego bożka śmierci Tanatosa, jednak Syzyf uwięził go. Ludzie przestali umierać. Bogowie wysłali więc Aresa, aby uwolnił boga śmierci.Pierwszego śmierć dosięgła Syzyfa. Nie mógł on trafić do państwa cieni, gdyż żona nie zakopała jego ciała zgodnie z jego wcześniejszym przykazaniem. Pozwolono mu więc wrócić na ziemię, aby mógł ukarać żonę. Syzyf wyruszył do Koryntu, jednak nie wrócił. Bogowie na jakiś czas zapomnieli o nim. Żył długo, dopóki żaden z nich sobie o nim nie przypomniał. Ponownie wysłano Tanatosa po jego duszę. Za karę Syzyf miał wnieść wielki kamień na szczyt. Jednak kiedy był już u szczytu, kamień wyślizgiwał mu się i spadał. Syzyfowa praca jest symbolem pracy nieskończonej i bezsensownej.
7 4 7