Odpowiedzi

2010-04-13T17:47:53+02:00
AKAPIT 21 marca 2010r., w piątek, miałem się z nią spotkać. Nie mogłem się doczekać, tak długo już czekałem. Poznałem ją na czacie, nazywa się Agnieszka, ma 15 lat, a jej charakter jest całkiem zbliżony do mojego.
AKAPIT Umówiliśmy się w "Fantazji, nowej kawiarni otwartej w naszym mieście. Kiedy tam przyszedłem jej jeszcze nie było, usiadłem więc i spokojnie czekałem. Po 10 minutach przysiadła się do mnie dziewczyna całkiem inna niż ta ze zdjęcia. Kolor włosów, twarz, nic się nie zgadzało. Od razu przypomniałem sobie, że to ta dziewczyna z naszej szkoły, która ciągle się na mnie patrzy. Pomyślałem, że albo przez cały czas pisałem z nią, albo przysiadła się korzystając z okazji, że siedzę sam. Nagle Dominika, bo tak miała na imię przerwała głuchą ciszę, która panowała między nami. Powiedziała mi, że ona podawała się za tą Agnieszkę, że to wszystko co mówiła było prawdą, oprócz zdjęcia i imienia. Mówiła też, że zrobiła to wszystko, po to, żeby mnie poznać. Jedyne co przychodziło mi w tej chwili do głowy to "Kłamczucha". Nie wiedziałem czy jej wybaczyć, bo naprawdę świetnie rozmawiało mi się z nią o wszystkich tematach. Nagle zdałem sobie sprawę, że osoba, której się zwierzałem jest kimś innym, niż mówiła. Postanowiłem przerwać rozmyślania i posłuchać, co jeszcze ma mi do powiedzenia. Pierwsze pytanie jakie padło z moich ust brzmiało:" Dlaczego to zrobiłaś ? Dlaczego mnie okłamałaś?". Z jej ust nie padła żadna odpowiedź. Zanim się zorientowałem Dominika rozpłakała się i wybiegła z kawiarni. Chciałem za nią pobiec, ale zabrakło mi odwagi.
AKAPIT W poniedziałek w szkole szukałem jej na przerwach, zrozumiałem, że muszę z nią porozmawiać, ale chyba było już za późno. Skasowała konto, z którego do mnie pisała. Nie wiedziałem jak jej szukać. W końcu zdecydowałem się, że pójdę do jej klasy i po prostu zapytam o jej numer. We wtorek razem z kumplem poszedłem do tamtej klasy, ona była wtedy w szkole, siedziała na ławce i otaczało ją kółeczko dziewczyn, najwyraźniej o czymś opowiadała. Podszedłem do niej, zrobiło się luźniej. Dominika była najwyraźniej w szoku, nie spodziewała się mnie. Wyjaśniłem jej dlaczego przyszedłem i poprosiłem o numer telefonu. Jeszcze tego samego dnia do niej zadzwoniłem, spotkaliśmy się o 19:00. Wybaczyłem jej to, że mnie okłamała, że zachowała się jak kłamczucha i powiedziałem, że nigdy z nikim tak dobrze mi się nie rozmawiało.
AKAPIT Od roku jesteśmy parą. Jesteśmy wobec siebie szczerzy i ufamy sobie. Nie wiem co by się stało, gdybym jej tego nie wybaczył. To chyba była najlepsza decyzja w moim życiu. Mam nadzieje, że nigdy nie będę miał okazji jej pożałować.