DLA WAS PROSTE!!!!Napisz reportaz na temat śmingusa dyngusa w twojej szkole. w tekscie uzyjpseudonimów a nie prawdziwych imion.min str a4!!!!!!!!Pilne Prosze szybko dac znac czy ktos sie podejmie.
..............................
...........................
..............................
...........................
...........................
..........................

3

Odpowiedzi

2010-04-13T20:49:12+02:00
W ubiegłym roku śmigus- dyngus okazał się wyjątkowo mokry i wyjątkowo brzemienny w skutkach. W wyniku „niewinnych” igraszek z wodą doszło do wypadku samochodowego, w wyniku którego jedna osoba doznała poważnych obrażeń kręgosłupa. Było to na szczęście jedyne tak tragiczne wydarzenie owego dnia.

Wczoraj o godzinie osiemnastej odbyło się zebranie Stowarzyszenia Bełchatowskich Rodzin, na którym omawiano drażniący problem lanego poniedziałku. Wysunięto także propozycję, aby na ulicę wyszły prewencyjnie liczniejsze niż zwykle patrole policji i straży miejskiej. Rodziny zaapelowały do młodzieży, żeby ta nie przesadzała z wodą.

Tymczasem sama młodzież mówi, że nic złego się nigdy nie dzieje. „My się oblewamy między sobą, serio. Na pewno do żadnego dorosłego kolesia z butlami nie przylecimy. Nie wiem, czemu wszyscy tak się tego poniedziałku boją!”. Koledzy mojego rozmówcy tylko przytakują głowami.

Nie ulega wątpliwości, że temat lanego poniedziałku wywołał liczne komentarze i wątpliwości, zarówno po stronie amatorów tego tradycyjnego polskiego obrzędu, jak i po stronie bełchatowian obawiających się o swoje bezpieczeństwo. Obecnie można tylko czekać na decyzję kompetentnych organów i poważnie się zastanowić nad problemem śmigusa- dyngusa.
  • Yeu
  • Rozwiązujący
2010-04-13T21:02:53+02:00
Jak co roku w Śmigusa Dyngusa chłopcy wyruszyli na wędrówkę krętymi, górskimi ścieżkami Karkonoszy, aby oblać woda przechodzące dziewczyny. W tym roku rywalizacja odbywała się również między dziewczynami. Chłopacy polewali dziewczyny i na odwrót. Pierwsza Trasa obstawiona przez Ogóra ze swoja ekipą była tak morka, że nie dało sie na niej chodzić. Postanowili więc pójść na trasę dziewczyn, gdzie panowała spokojna atmosfera. Ogórek ze swoja ekipą dorwali sie do paczki Malwy z przyjaciółeczkami nie pozostawiając z nich suchej nitki. Niestety z przyczyn niezależnych nich rywalizacja została przerwana, gdyż grad popsuł cała zabawę. Jednak nikt nie rozpaczał z tego powodu, dlatego że ciągła walka z własnym zmęczeniem, wodą, wrzynającymi się w ramiona szelkami plecaka pełnego butelek z wodą dała się we znaki uczestnikom całego zamieszania. Po zakończeniu sie całej imprezy wszyscy rozeszli sie do domu, jednocześnie zapowiadając powrót w to miejsce w następnym roku. O godzinie 16 wszyscy rozjechali się do domów zabierając ze sobą bagaż niezapomnianych wspomnień.
2010-04-13T21:04:02+02:00
Witam.
Dziś jest lany poniedziałek, ten dzień w szkole, wszyscy spędziliśmy świetnie, lejąc się wodą, wygłupiając się.
Dyzio przyszedł do szkoły już o siódmej dwadzieścia.
Schował się w szatni za filarem, by obserwować kto wchodzi, przy sobie miał butelkę wody, gdy wchodziła Pina oblał ją wodą, ona się bardzo zdenerwowała bo wyglądała jak zmokła kura.
Następnie wchodził nowy- tak go nazywali ponieważ był nowy w szkole, przyszedł w ciągu roku. Nowy nie dał się nabrać i złapał za butelkę Dyzia z drugiej strony, oblał go wodą.
Pani sprzątająca była na nich bardzo zła, ponieważ cała szatnia była zalana wodą, musiała wycierać. Przyszli koledzy Dyzia, z klasy. Razem wyszli na boisko, wzięli swoje butelki z wodą i lali się nawzajem, z zza rogu zauważyli dziewczyny idące do szkoły, wymyślili świetny plan. Dyzio poszedł z lewej strony, Gucio z prawej, Nowy z przodu, a Strażak i Pigwa z tyłu.
Dziewczyny strasznie się zdziwiły, nie miały gdzie uciekać, ale powoli zdejmując plecaki, torby, wyciągnęły butelki i zaczęły lać ich wodą, miały przewagę ponieważ było ich o wiele więcej. Wszyscy z uśmiechami i mokrymi koszulkami poszli na lekcję, bawiliśmy się świetnie. To był najlepszy lany poniedziałek.