Odpowiedzi

2010-04-14T13:05:37+02:00
Wczoraj po szkole miałam pójść do koleżanki , jednak nie zrobiłam tego. Po prostu nie chciało mi się. Miałam dużo obowiązków. Musiałam odebrać ze szkoły moją młodszą siostrę , która nie chciała sama wrócić do domu. Nie umiałam odmówić mamie więc niechętnie zgodziłam się. Droga nie trwała długo- niecałe 20 minut. Gdy weszłam do środka na korytarzu nie było nikogo. Nie wiedziałam co zrobić. Postanowiłam pójść do sekretariatu zapytać kiedy moja siostra kończy lekcje. Niestety nie wiedziałam gdzie się on znajduje. Po 5 minutach wreszcie odnalazłam go. Lecz nikogo w środku nie zastałam.zmartwiło mnie to bo nie uśmiechało mi się godzinę na nią czekać , gdyż nie wiedziałam o której kończy lekcję a nigdzie nie zauważyłam żadnego planu. Zadzwoniłam do mamy lecz ta też nie odbierała. Zbita z tropu nie wiedziałam co zrobić. nerwowo zaczęłam chodzić w kółko. W pewnej chwili zauważyłam panią woźną. Krzyknęłam do niej ale nie usłyszała, więc podbiegłam do niej i zapytałam czy nie wie gdzie mogłabym dowiedzieć się czego. Spojrzała na mnie jak na kosmitkę i wytłumaczyła że lekcje skończyły się 2 godziny temu i ,że najwyraźniej musiałam pomylić godziny. Wściekła na Agnieszkę nie wiedziałam co powiedzieć. Grzecznie podziękowałam i wyszłam ze szkoły. Szybko wróciłam do domu . Mamy nie było , ale za to byłą moja młodsza siostra . Nakrzyczałam na nią , że do mnie nie zadzwoniła. W tej chwili obiecałam sobie , że już nigdy nie pójdę po nią do szkoły.
1 5 1