Odpowiedzi

2010-04-14T13:18:58+02:00
Był sobie bardzo stary farmer, którego jedynym majątkiem były dwa, zwaśnione między sobą i bardzo uparte osiołki. Pewnego dnia związał lejce obu podopiecznych ze sobą i tak zostawił je na pastwisku. Dwa uparte osły wnet zaczęły się szarpać do dwóch przepysznych krzewów rosnących po różnych stronach łąki. Każdy nie chciał dać za wygraną, bez przerwy dążył do swojego celu, a jako że przeciwnicy byli jednakowo silni, żaden z nich nie wygrał szarpaniny. W końcu wygłodniałe, zniechęcone osły usiadły obok siebie i zaczęły rozmyślać. Po chwili wpadło im do głowy tak proste rozwiązani, że aż dziw, że nie pomyślały o nim wcześniej. Dawni wrogowie równo wstali i razem podążyli skubać najpierw jeden, potem drugi krzew.
Morał: Zanim zaczniesz nową bójkę czy waśń, lepiej pomyśl nad pokojowym, kompromisowym rozwiązaniem.
1 1 1