Odpowiedzi

2010-04-14T17:41:47+02:00
Jasiu na lekcje rozbraszając innych uczestników religii jadł jak szacuję pomarańczę. Odór wydobywający się z jadła unosił się po całej sali lecz po chwili jasiu schował pomarańczę bo katecheta walnął go piurnikiem po głowie.
1 1 1
2010-04-14T17:42:41+02:00
Siedzieliśmy jak zawsze na lekcji polskiego. Nic w tym nie było dziwne poza tym że nasza polonistka miała bardzo kródką spódniczke:D a do tego wysokie kozaki. ech.
Nauczycielka podeszła do drógiej ławki zostawiając za sobą ławke z najgorszymi uczniami. taki sopkój robił się powoli nudny, dlatego jeden z moich kolegów zrobił samolot z papieru, przychylił się i włożył go nauczycielce styłu do buta. chlopak zrobił się czerwony i śmiał się pod nosem. jeszcze lepsze było to że Ona tego nie zauważyła:D i chodziła z tym w bucie uff...:P
2010-04-14T17:48:18+02:00
Jarek uwielbia gryzonie! Ma 3 chomiki, 2 świnki morskie, królika i szczurka. Kilka dni temu pani nauczycielka biologii poprosiła o scharakteryzowanie jakiegoś zwierzaka. Jarek, niestety, nie lubi prac pisemnych, opisów itd. Postanowił zrobić to inaczej...
-Gdzie jest Mappi? - zapytała mama Jacka.
-W plecaku. Pani kazała przynieść go do szkoły... - odpowiedział spokojnie Jarek.
W szkole na lekcji biologii:
-Moi kochani, chciałabym zebrać Wasze opisy zwierzątek.
Nauczycielka przeszła przez klasę i zebrała kartki z pracami. Dochodząc do Jarka spytała:
-A Twoja praca, Jarku?
-Moja? Hmm...proszę bardzo. - i wyciągnął z plecaka małego szczurka o imieniu Mappi.
-O Boże! Cóż to jest?! Ratuuunku! - zaczęła krzyczeć nauczycielka.
Szybko wybiegła z klasy.
-Jarek! Pokaż go!
-Jaki słodki!
-Jak ma na imię?
-Mogę się z nim pobawić??? - dopytywali koledzy.
Po chwili do klasy wróciła nauczycielka w asyście dyrektorki i woźnego.
-W klasie jest szczur! Ohydny szczur! Na pewno jest wściekły! - zaczęła wykrzykiwać nauczycielka.
-Czy to szczur?! Ratuj się kto może! - dyrektorka z płaczem wybiegła z klasy.
-Schowajcie go, bo połowa kadry nauczycielskiej dostanie zawału. - powiedział woźny, z trudem opanowując śmiech.
3 5 3