Odpowiedzi

2010-04-14T18:12:53+02:00
Kochani uczniowie gimnazjum im. (np.Gimnazjum w im. Ks. Józefa Poniatowskiego w Michałowicach)!


Po ostatniej dyskotece szkolnej (14.02.2005) wielu z Was zgłosiło się do samorządu uczniowskiego naszej szkoły ze skargami i zażaleniami na temat narkotyków, ich zażywania przez innych uczniów, oraz rzekomo sprzedawania ich na terenie naszej szkoły. Jako, iż sprawa jest bardzo poważna i niecierpiąca zwłoki, przewodnicząca samorządu wraz z zastępcami oraz opiekunem podjęli odpowiednie kroki.

Nasza wspaniała Pani Dyrektor od razu włączyła się do akcji i dzięki jej zaangażowaniu nasza szkoła prawdopodobnie już na początku kwietnia dołączy do stowarzyszenia szkół „Czystych”, pod patronatem Jolanty Kwaśniewskiej. Wtedy też odbędą się sesje profilaktyk antynarkotykowych oraz spotkania z psychologami i wyspecjalizowanymi terapeutami, którzy w sposób profesjonalny przybliżą nam problem narkotyków.

W każdym bądź razie, my, jako samorząd szkolny oraz jako Wasi starsi koledzy pragniemy dla Was jak najlepiej, a przede wszystkim, jak większość społeczności naszego gimnazjum, chcemy szkoły bez narkotyków!

Nieuniknione jest, że narkotyki są coraz bardziej popularne i właściwie nie ma szkoły, której by ten temat nie dotyczył. Dlatego już dziś apelujemy do Was: Jako młodzi i ambitni idealiści zróbmy krok na przód, narkotykom powiedzmy stanowcze NIE!

Na ulicach i w sklepach można kupić bluzki z obrazkiem marihuany. Wiele osób wpada w nałóg w szkole, gdzie aktualnie można dostać wszystko począwszy od trawki, a kończąc na kokainie. Narkotyki są złe... ten argument z pewnością do Was nie przemówi. Fakt, jesteśmy młodzi i chcemy spróbować wszystkiego, to zrozumiałe, ale cóż... gdyby ktoś chciał zobaczyć, jak to jest zabić człowieka, tylko po to, żeby się przekonać, jakie to uczucie, nie sądzę, żeby mu to wyszło na dobre. Narkotyki nie są taką rzeczą, której powinniśmy próbować, ot tak, z ciekawości. Jest zbyt duże ryzyko, że wpadnie się w nałóg. Wiecie dlaczego? Ano dlatego, że ćpanie to najbardziej złudna rzecz na świecie i zwykle po tym jest nam dobrze. Ale co potem? Potem, jest już bardzo krótka droga do końca. Kradzieże, kłótnie w domu, złe oceny, ulica, śmierć. Kochani, narkotykami zmarnujecie sobie życie – tu zwracam się szczególnie do tych, którzy zasmakowali takich używek. Jeśli macie jakiekolwiek problemy, pamiętajcie, że możecie się do nas zgłosić, a my gwarantujemy dyskrecję oraz przysięgamy Wam pomóc.
Narkotyki są od nas silniejsze i mało kto daje sobie radę z nimi sam.

Natomiast osobom, które znają osoby w nałogu, bez względu na to, czy są to narkotyki, papierosy, czy też alkohol, chcemy powiedzieć jedynie to: wszystko leży w Waszych rękach. W dniu dzisiejszym używki są silną presją otoczenia. Ktoś chce być fajny, znaleźć się w centrum zainteresowania i właśnie dlatego po nie sięga. Niektórzy chcą zapomnieć o swoich problemach... My natomiast musimy pokazać takim „zagubionym” osobom, iż świat jest piękny bez tych wszystkich trucizn, że można żyć i świetnie się bawić nie niszcząc przy okazji swojego zdrowia. Możemy im pomóc, trzeba się tylko dobrze postarać. Na tablicy ogłoszeń przed pokojem nauczycielskim wiszą ulotki antynarkotykowe oraz adresy poradni uzależnień. Jeśli znacie jakąś osobę, która ma problemy i chcecie jej pomóc, myślę, że warto się tam zgłosić, lub chociażby zadzwonić. My, mając na myśli samorząd szkolny, oczywiście również jesteśmy do Waszej dyspozycji. W każdym bądź razie, zacznijcie od szczerej rozmowy z osobą potrzebującą, bo to klucz do sukcesu. Może być to trudne, ale pamiętajcie, że dla chcącego nic trudnego.

Kochani, myślę, że nasz list trafi do Waszych serc i skłoni Was choćby na kilka minut do refleksji na ten trudny temat narkotyków. Pamiętajcie, że w grupie siła, razem damy radę, a z Bożą pomocą nawet góry przeniesiemy. Trzeba tylko chcieć. A my CHCEMY SZKOŁY BEZ NARKOTYKÓW!