Odpowiedzi

2010-04-14T18:23:20+02:00
Ja też. Nie znałam ich dobrze, nawet nie wiem co zrobili, ale czułam się smutna gdyż zginęło aż tak wiele ludzi.
2010-04-14T18:24:23+02:00
Dowiadując się o tym najpierw pomyślałam ,że to żart i parsknęłam śmiechem,było mi wesoło.Ale dopiero włączając telewizje zobaczyłam ,ze jest to prawda. Nagle łzy stanęły mi w oczach ,ciarki przeszły mnie po plecach i poczułam ogromny smutek.Bałam się .Długo zastanawiałam się jak może zginąć tyle osób w jednym czasie.Byłam pogrążona wręcz zrozpaczona . Czułam lęk i przerażenie.
2010-04-14T18:43:38+02:00
Dnia 10 kwietnia 2010 roku miała miejsce katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem, która bardzo mnie dotknęła.
O godzinie 9.00 rano jedząc śniadanie usłyszałam w radiu najnowszą wiadomość która wstrząsnęła nie tylko mną ale także cały świat. Ten scenariusz mogło napisać tylko życie, które odbiera nam tak wspaniałych ludzi. Samolot lecący z prezydentem i jego małżonką rozbił się. Na pokładzie znajdowały się także inne ważne i niezastąpione osoby rządu Polskiego. Początkowo nie dopuszczałam tej wiadomości do siebie. To było jakby ktoś odebrał nam "ojca narodu" , kogoś nie tyle że tak ważnego jak bliskiego naszej ojczyźnie , bliskiego nam.
Z niedowierzaniem włączyłam telewizor, by potwierdzić tą wiadomość. NIestety to była przejmująca prawda. Nagle łzy stanęły mi w oczach, a następnie zamykając powieki popłynęły po policzkach. Zadając sobie pytanie "dlaczego tyle dla nas niezastąpionych osób zginęło?" oglądałam relacje z tego miejsca. Wierzyłam że ktoś jednak wyszedł z tego cało, miałam iskierkę nadziei. Zszokowana tymi wiadomościami poszłam spać z nadzieją że jutro wstanę i to będzie jedynie sen, lecz tak się nie stało. Drugiego dnia te wszystkie kondolencję składane przez państwa z nami będące w tej ciężkiej chwili uświadomiły mi że tak naprawdę tych wszystkich ludzi nie ma z nami. Do tej pory mój umysł wie że głowa naszego państwa, i ludzie poświęcających się dla niego nie ma jednak sercem zawszę będą ze mną, i ja będę z nimi. Tyle zrobili dla nas, naszego kraju że będzie trudno o nich zapomnieć.