Pewien człowiek, będący daleko od Boga, dziś nawrócony - tak mówi o swoim życiu bez Boga:" Było bardzo przyjemnie. Niebezpiecznie przyjemnie. Wróciłem do Boga, żeby nie umrzeć". Jak rozumiesz jego słowa? Dlaczego tak wielu buntowników i " uciekinierów" wraca do Boga ?

2

Odpowiedzi

2010-04-14T18:39:50+02:00
Słowa tego człowieka rozumiem w następujący sposób:
1) stwierdził, że nie potrafi zyć bez Boga
2) uważa, że jego życie bez Niego było niebezpieczne, sądzę, że ma na myśli tutaj wszelkiego rodzaju pokusy, które czyhają na człowieka
3) mówi, że było przyjemnie, bo najprawdopodobniej nie musiał stosować 10 przykazań, postów, czuł się wolny, czyli było mu przyjemnie.


Wielu "buntowników" wraca do Boga, ponieważ stwierdzają, że ich życie bez Niego nie miało sensu. Być może czują, że ich życie zaczyna układać się nie tak, jak oni chcieli, np. kłócą się z przyjaciółmi, odwracają od najbliższych, sa zapatrzeni w siebie, nie współczują innym w ich krzywdzie.
Poza tym, być może Może czują też, że miejsce Boga, zajął jego odwieczny przeciwnik - Szatan, który zaczyna cię kusić do czynienia złych rzeczy. Możliwe, iż twoje życie zaczyna się psuć, a także czujesz się osamotniony. Całe szczęście, że tacy ludzie, którzy odwrócili się od Boga potrafią do niego wrócić.


mam nadzieję, ze coś się przyda ;p
1 5 1
2010-04-14T18:40:38+02:00
"Wróciłem do Boga, żeby nie umrzeć." - Te słowa oznaczają, iż człowiek ten nawrócił się, zrozumiał, że źle postępuje i postanowił to zmienić. Nie chciał zostać potępiony na wieki i wrócił do Boga, pragnie życia wiecznego po śmierci.
Wielu buntowników wraca do Boga, gdyż tak jak ten człowiek rozumieją, że żyli "źle", niezgodnie z przykazaniami. Pragną szczęścia wiecznego, które może dać tylko sam Bóg.