Odpowiedzi

2010-04-15T15:33:52+02:00
Lech Kaczyński był dobrym prezydentem, najlepszym od czasu obalenia komuny. Długo drugiego takiego nie będzie. Jego osoba na tym najwyższym urzędzie nie przynosiła nam wstydu, jak to było w przypadku jego poprzedników. To nie był jakiś tam chytry Bolek czy inny postkomunistyczny karierowicz i aparatczyk, któryby "czcił" pamięć oficerów polskich poległych w Katyniu słaniając się na nogach w stanie wskazującym na spożycie. To nie Kaczyński chciał grubej krechy i rozciągnięcia parasola ochronnego nad postkomuną, nie on podpierał "lewą nogę". Lech Kaczyński był Polakiem całym sercem i duszą. Pamiętam, gdy jak bohater zachował się, kiedy czołgi Putina były kilka kilkanaście kilometrów od Tbilisi. To on skrzyknął prezydentów państw środkowoeuropejskich i poleciał na miejsce wydarzeń poprzeć i pewnie też uratować niezawisłość Gruzji.
Owszem może i politykiem nie był wytrawnym, ale tego akurat bym za jego wadę nie uważał. Nie potrafił tak jak inni bezwstydnie składać obietnic bez pokrycia, obiecywać cudów, kłamać w żywe oczy i szkalować innych, przypochlebiać się intelektualistom, nie umiał sprawnie i sprytnie lawirować w świecie mediów, nie łasił się do różnej maści dziennikarzyn ze szmatławców, nie był pupilkiem GW czy TVN. Nie był wreszcie chorągiewką. Mówił to co myślał, a myślał jak prawdziwy polski patriota, nie dbał o tzw. PR, miał zasady, był im wierny. Za to go szanuję. Większość z tych, którzy mieli (mają) do niego stosunek niechętny zna jego osobę z zdeformowanych przekazów medialnych, które z premedytacją przez długie lato misternie fabrykowali jego przeciwnicy polityczni i wysługujący się im dziennikarze i socjotechnicy.

Jeżeli Ci pomogłem to proszę o naj :D