Byle do przerwy...Jeden dzień z życia gimnazjalisty [REPORTAŻ]
Ale proszę nie opowiadać tylko pisać reportaż tak jak w gazetach !:)
NIE PISAĆ GŁUPICH ODPOWIEDZI I Z NETA TEŻ NIE!!!
Jak by co pisać na priv ;***
PILNIE!!! :**
Proszę ;*

2

Odpowiedzi

2010-04-14T19:26:07+02:00
Jeden dzień z życia gimnazjalisty...
kiedy uczeń wszedł do szkoły miał nadziję, że jak najszybciej z niej wyjdzie. Zobaczył swoich kolegów, przywitał się z nimi i zaraz zrobiło mu się lżej na duszy. niestety zabrzmiał dzwonek i wszyscy ustawili się pod salą. jako pierwsza lekcja miała być matematyka. uczeń pomyślał o tych wszystkich wzorach i równaniach. " byle do przerwy"-pomyślał. niestety lekcja dłużyła się niemiłosiernie. wtem zadzwonił dzwonek. wszyscy wybiegli z sali. jeszcze 6 godzin w szkole. mijały tak po kolei wszystkie łatwiejsze i trudniejsze lekcje. wreszcie nadszedł upragniony ostatni głos dzwonka. kiedy uczeń chcił już opuszczać budynek przypomniał sobie o zajęciach dodatkowych, obowiązkowych. ze spuszczoną głową wrócił do szkoły. lekcja upłynęła szybko i była bardzo ciekawa, a najlepsze było to, że uczeń mógł nareszcie wrócić do doma.
1 5 1
2010-04-14T19:32:36+02:00
Pewnego dnia gdy wsałam barzo się bałam iść do szkoły , prosiłam nawet mamę czy mogę nie iść do szkoły ale nic nie pomogło . Gdy przyszłam doszkoły bardzo się bałam ponieważ mieliśmy 6 lekci z czego na wszystkich nauczyciele albo pytają , robią testy lub kartkówki . Myślałam że nie wytrzymam z przejęcia .
Gdy weszła polonistka cały czas z nerwów patrzyłam na ławkę , ale i to nie przynosiło ulgi . Gdy pani kazała rozdać testy Pawłowi jeszcze gożej zaczęłam się bać , ale nie okazywałam tego tak bardzo . Dostłam test i zerknęłam na niego , ale okazało się że jest bardzo prosty jest akuratnie z tego z czego się uczyłam . Uff , a tak się bałam jednak strach mnie znowu oganą ponieważ pomyślałam , że następna jelkcja to plastyka , myślałam że pan nie bedzie pytał ale jednak stało sie. Pan wszedł doklasy i otworzył dziennik zaczął szukać osoby którą mugłby zapytać , odrawu wiedziałam że to bede ja i tak się oczywiście stało . Wtem pan zacczął zadawać pierwsze pytanie , - wymień malaży renesansowych , zdziwiłam się ponieważ wogóle się nie uczyłam , ale nie wiem z kąd ale wiedzialam odpowiedz na to pytanie . I na jednym pytaniu się skończyło dostałam 5 . Następna lekcja była lekcją pustą ponieważ przepadła nam jedna lekcja , wiedz uczyłam się do fizyki znowuuu miała być kartkówka . Gdy pani weszła do klasy powiedziała , że lekcje nam się przesuną i bedziemy mieć teraz matematykę , a ja sie nie uczyłam .
Ale sie troche uspokoiłam gdy pani powiedziała że nei bedzie dzisiaj pytała tylko wytłumaczy lekcje . Więdz przestałam się denerwować . Lecz dzwoni dzwonek , nerwy i co ja zrobię . Wtem przychodiz pani do klasy i mówi - Wyciągamy karteczki . No i stało się , zaczęął pamni podawać pytania .
Nie chciałam nawet słyszeć pytań z przejęcia ale gdy pani powiedziała pytanie ucieszyłam się bo znałam odp. na wszystkie . Jednak mi się udało a następną lekcją był wf. wiedz pomyslałm napewno bedzie zabawnie , pogramy w kosza , siatkę , nogę lub ręczną . A wiedz ten dzień okazał siemoim najlepszym dniem w szkole .




[ imie ] a



ale sie spisałam . ;d