Odpowiedzi

2010-04-15T00:16:33+02:00
Powstanie listopadowe miało szanse powodzenia. To jest rzecz raczej bezsporna. Nie byli do tego jednak przekonani polscy przywódcy. Stara generalicja nie wierzyła w jakiekolwiek powodzenie. Chłopicki, świetny dowódca, bał się narażać carowi. Skrzynecki wykazał się ogromnym kunktatorstwem. Brakowało mu wiary w zwycięstwo i przełamanie rosyjskiej dominacji. To za jego kadencji szansa zwycięstwa została pogrzebana. Ofensywa generała Prądzyńskiego miała ogromne szanse powodzenia. Wcześniej bowiem Polacy rozbili wojska rosyjskie pod Wawrem czy pod Iganiami co mogło stać się chwilą przełomową. Niestety nie zaatakowano głównych sił carskich co wkrótce miało skutkować połączeniem się armii Dybicza z 20 tys. armia gwardyjską stacjonującą pod Siedlcami. Niewykorzystano chwili zaskoczenia. Ciągłe odwlekanie bitwy, a co więcej zmienność decyzji naczelnego wodza doprowadziło wkrótce do klęski pod Ostrołęką. Po tej bitwie każdy kolejny przywódca w osobie Krukowieckiego czy Rybińskiego dążyła do zawarcia z carem ugody.
Klęska powstania listopadowego leży wiec przede wszystkim w postawie starej generalicji. Nie na darmo zresztą powstał wierszyk: Chłop nas zdradził, skrzynia przyskrzyniła, kruk oko wydziobał, ryba utopiła.
W tym czasie Polacy nie posiadali dobrze wykształconej kadry generalskiej na wysokich stanowiskach. Dopiero po powstaniu ujawniły się talenty wojskowe naszych młodych dowódców takich jak Prądzyński czy Bem.
Inspiratorzy powstania zaniedbali kilka kluczowych elementów. Sprawa chłopska np. w ogóle nie była brana poważnie pod uwagę Była to ogromna siła, która jednak żyła w uśpieniu. Oprócz uwłaszczenia czy wolności brakowało przede wszystkim wśród chłopstwa poczucia narodowości. Oni nie uważali się w ogromnej większości za Polaków. O sobie mówili, że są „tutejsi”. Wierzyli w cara i jego łaskę. Nie interesowała ich walka za przywileje dla swoich panów. Dlatego też ich zaangażowanie w powstanie było zerowe. Nie można jednak ich do końca negatywnie pod tym względem oceniać. Za taki stan rzeczy była odpowiedzialna szlachta, w której interesie powinno leżeć polepszenie warunków chłopów. Nie było to jednak wówczas jeszcze tak oczywiste jak nam się teraz wydaje.
3 2 3