Odpowiedzi

2010-04-15T13:44:46+02:00
Dzisiejsi 19-26-latkowie są bardziej zaradni, dorabiają, chętniej się uczą...- Niestety, jak wynika ze statystyk, 32 proc. młodzieży to bezrobotni. To tragedia.Ale nie poddają się. Znacznie optymistyczniej patrzą w przyszłość niż ich rówieśnicy trzy czy pięć lat temu. To cud czy nieroztropność?
- Raczej powód do radości. Młodzież nauczyła się sobie radzić. Mimo niesprzyjających warunków wierzy, że ma szansę osiągnąć sukces. Młodzi z natury są pełni wiary we własne możliwości i w porządek świata. Dlatego największa tragedia, jaka może im się zdarzyć, to rozpoczynanie dorosłego życia od statusu bezrobotnego. Takie doświadczenie wywiera piętno na całe życie.
Ale oni mają świadomość, że na karierę się pracuje!
- Nawet sobie pani nie wyobraża, jak mnie to cieszy! Marzy mi się model American Dream w Polsce. Amerykanie od początku XX wieku konsekwentnie w ten właśnie sposób wychowują swoje społeczeństwo. Te filmy, w których prosty rolnik z Teksasu z dwoma krowami ciężką pracą dochodzi do ogromnej fortuny, pięknych domów i samochodów, to nie przypadek. To propaganda pozytywnych wzorców. I to działa, konsekwencją są takie osoby jak Bill Gates. Uważam, że stać nas - a z całą pewnością naszą młodzież - na polski model sukcesu. Oni są w stanie tworzyć miejsca pracy dla siebie i innych.
A dlaczego młodzi nie myślą o tym, aby szybko dorobić się dużych pieniędzy?
- Bo obserwują świat, a z tego, co widzą, wynika, że takie szybkie kariery są złe. Współczesna młodzież tęskni za prawdziwymi wartościami i realizowaniem siebie w swojej karierze. Chcieliby rozwijać model przedsiębiorczości etycznej.
Ale szybkie kariery to nie tylko szemrane interesy, ale także świetne stanowiska w międzynarodowych koncernach.
- W latach 90. międzynarodowe koncerny z boomem startowały w Polsce i na wielką skalę szukały młodych, zdolnych, znających języki obce pracowników. Niewiele trzeba było, by szybko osiągnąć najwyższe stanowiska. Ale te czasy minęły. I młodzież o tym wie.
Ankietowani do naszego raportu młodzi pytani, o co się modlą, wymieniali: zdrowie, szczęście w rodzinie. A pieniądze nie są przedmiotem ich modlitwy... Czy to nie dziwne?
- Mnie to nie zaskoczyło. W hierarchii każdego rozsądnego człowieka pieniądze nie mogą być najważniejsze. Zresztą młodzież patrzy na świat z innej perspektywy - dla nich ważniejsze jest to, co przed nimi. Dlatego stawiają na zdrowie i szczęście, a życie rodzinne jest dla nich wartością ponadczasową.
Naprawdę wierzy Pan, że współczesna młodzież jest rozsądna, wierzy w wartości, ma cele i chce je konsekwentnie realizować?
- Oczywiście. To wynika z moich rozmów zarówno z nimi, jak i z doradcami zawodowymi - młodzież, która się zgłasza po poradę, to w większości osoby, które chcą żyć prawym życiem, doceniają pracę i naukę. Mądrzeją.
Jacy będą 19-26-latkowie za parę lat?
- Moje prognozy są bardzo optymistyczne. Oczywiście, jeżeli kolejny i następne rządy znowu czegoś nie zepsują i choć troszeczkę wyjdą młodzieży naprzeciw. Z lekkim wsparciem czeka ich świetna przyszłość
2 5 2