Odpowiedzi

2009-11-05T13:48:36+01:00
Zwykłym nastolatkiem nie wyróżniającym się niczym spośród innych rówieśników. I nic nie zapowiadało faktu, że może to się zmienić.
Rano jak zwykle poszedłem do szkoły, lekcje mijały powoli a ja przez cały czas obserwowałem zegarek jakbym siłą mojego umysłu mógł przesunąć wskazówki do przodu.I w końcu koniec!Ostatni dzwonek, mogę już iść do domu.
Słońce pięknie świeciło, w powietrzu czuć już było nadchodzącą wiosnę. Uwielbiam tę porę roku, kiedy wszystko budzi się do życia, można spotkać ludzi spacerujących w parku,rozbawione i rozkrzyczane dzieci, to wszystko powoduje , że się chce żyć. I ja właśnie wtedy tak się czułem.Postanowiłem w drodze do domu iść nad rzekę i zobaczyć czy "ryba bierze", bo bardzo lubię łowić ryby.W pewnym momencie usłyszałem jakieś dziwne odgłosy,nie wiedziałem co to takiego, dlatego podszedłem bliżej i wtedy ją ujrzałem.Mała dziewczynka miała może z 9 lat walczyła o swoje życie w wodzie topiąc się. Nie zastanawiając się długo wskoczyłem do wody i usilnie starałem się jej pomóc. Udało mi się. Wyciągnąłem małą na brzeg. Mała nie oddychała. Zacząłem ją reanimować, cały świat wirował mi w koło.Nie myślałem o niczym ,chciałem tylko żeby zaczęła oddychać. I udało się ,moje prośby zostały wysłuchane, mała żyje.Dopiero wtedy zobaczyłem,że wokół nas zgromadzili się ludzie.Wszyscy mi gratulowali uratowania życia i mojego bohaterstwa.
Nie czuję się bohaterem.Na zewnątrz jestem dalej taki sam. Jednak w środku coś się zmieniło, dorosłem, spoważniałem.Przez to wydarzenie stałem się kimś innym,w moim mniemaniu bardziej wartościowym człowiekiem na którego w razie potrzeby inni mogą liczyć. I jestem z tego bardzo dumny.
27 4 27