Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2012-11-09T14:18:10+01:00

To był całkiem zwyczajny poranek. Obudziłam się, umyłam, zjadłam śniadanie. Na szczęście była sobota, więc ominęło mnie pójście do szkoły. Mama zawołała mnie nagle, żebym pomogła jej z przygotowaniem obiadu. Pierwszy raz jej pomagałam a pracy było sporo. Zapytałam się, po co aż tak uroczysty obiad, a ona odpowiedziała:

- Córeczko, dzisiaj przyjeżdża Twoja babcia.

- Babcia? Przecież ja nie mam żadnej babci, obie babcie umarły wiele lat temu. - odpowiedziałam ze ździwieniem.

- Nie, nie umarła, wiele lat temu trafiła do więzenia i... byłaś za mała żeby Ci o tym mówić, już skończyłyśmy, możesz iśc. Aha, i jeszcze jedno, babcia może się do nas sprowadzić na jakiś czas, ponieważ nie ma gdzie mieszkać. 

Nadal ździwiona i zaskoczona wyszłam z kuchni... 

5 4 5