Odpowiedzi

2010-04-15T18:40:33+02:00
„Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał” (Mk 6,1-6)

Aby odpowiedzieć na te pytania, należy spojrzeć przede wszystkim na objawione Słowo Boże. Ono wielokrotnie potwierdza, że cudotwórcza moc Jezusa była nieodłącznie związana z Jego Bóstwem i miała na celu potwierdzenie Jego zbawczej misji. Dlatego też, jakikolwiek człowiek dokonujący uzdrowień, wskrzeszeń czy egzorcyzmów powinien to czynić tylko i wyłącznie przez moc samego Boga. Co więcej, każdy cud powinien przynosić Bogu chwałę i rozwijać relacje uzdrawianej czy uwalnianej z problemów osoby z Ojcem w niebie. Jeśli bowiem ktoś doświadcza cudownego uzdrowienia, a jednocześnie coraz bardziej zaniedbuje swoje życie duchowe i modlitewne, a także wycofuje się ze wspólnoty wierzących, koniecznie trzeba zbadać czy moc, która działała w tym przypadku, pochodzi z właściwego źródła.