Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-04-15T19:05:19+02:00
Zimą było bardzo dużo śniegu. Razem z kolegami postanowiliśmy zbudować mini skocznie narciarską.
Do budowania zabraliśmy się w piątek. Zebraliśmy sie w umiuwionym miejscu i tam zbieraliśmy śnieg. Gdy już zebraliśmy odpowiednia ilość to poczęliśmy formowac śnieg ,tak by powstała skocznia. Po 2 godzinach ciężkiej pracy skończyliśmy. Wycięczeni udaliśmy się do domów, umiawiając się przedtem na jutrzejsze popołudnie. Jutro, już uzbrojeni w narty, przybyliśmy na umuwione spotkanie. Skakaliśmy po kolei. Jak narazie nie wychodzi ło nam to za dobrze. Nadeszłam moja kolej. Wziołem rozpęd i skoczyłem. Wzbiłem sie w powietrze jak Ikar. Wylądowałem dobre 50 metrów od skoczni. ............, ............., ........... i ............... szczęki opadły. Ja sam byłem tak zadziwiony tym wyczynem , że uszczypłem się by przekonać sie czy to nie był sen.
To wydarzenie zapamiętam do końca życia. Kto wie morze kiedyś zostanę zawodowym skoczkiem?



w miejsce krpoek wpisz imiona kolegów


P.S.: Jestem dyslektyczką więc mogą być błędy ortograficzne
2010-04-15T19:06:49+02:00
Pewnego wieczora tuż przed kolacją pwien młody ksiąze zobaczył spadającom gwiazde pewna niewiasta powiedziała mu zeby pomyślał o zyczeniu a na pewno sie spełni, a on tak zrobił i następnego dnia zobaczył na placu coś co przypominało kule róznych kolorów, szybko niczym piorun poleciał na plac i zobaczył balon ktury szybował po niebie z szybkością wiatru w tedy tuż przed nim wylądował balon a w środku siedział drobny mężczyzna który powiedział:
-witaj mości ksiąze, czy zechcesz się przelecieć?-
-Owszem miły panie.- odpowiedział szybko
i w skoczył do koszyka ,a wtedy balon się uniusł i leciał bardzo szybko widział całe krulestwo małe jak niewiem co pomyślał ze to sen lecz kiedy się uszczypnoł poczuł ból co oznaczałe ze nie śni latał tak dwie godziny i wkońcu dobił do brzegu podziękował i pognał do ojca. Gdy wbieg na sale ojciec na niego popatrzył i zapytał:
-Gdzie byłeś tyle czasu-
-Ojcze ja latałem, wzbiłem się w powietrze jak ikar.-
-Jasne, jasne synu a teraz jedz-powiedział surowo.
I wyszedł.




the end