Tej nocy mrok był duszny i od żądzy parny,
I chabry, rozwidnione suchą błyskawicą,
Przedostały się nagle do oczu tej sarny,
Co biegła w las, spłoszona obcą jej śrenicą -
A one, łeb jej modrząc, mknęły po sarniemu,
I chciwie zaglądały w świat po chabrowemu.

Mak, sam siebie w śródpolnym wykrywszy bezbrzeżu,
Z wrzaskiem, który dla ucha nie był żadnym brzmieniem,
Przekrwawił się w koguta w purpurowym pierzu,
I aż do krwi potrząsał szkarłatnym grzebieniem,
I piał w mrok, rozdzierając dziób, trwogą zatruty,
Aż mu zinąd prawdziwe odpiały koguty.

A jęczmień, kłos pragnieniem zazłociwszy gęstem,
Nasrożył nagle złością zjątrzone ościory
I w złotego się jeża przemiażdżył ze chrzęstem
I biegł, kłując po drodze ziół nikłe zapory,
I skomlał i na kwiaty boczył się i jeżył,
I nikt nigdy nie zgadnie, co czuł i co przeżyłś

A ja - w jakiej swą duszę, sparzyłem pokrzywie,
Że pomykam ukradkiem i na przełaj miedząś
I czemu kwiaty na mnie patrzą podejrzliwieś
Czy coś o mnie nocnego wbrew mej wiedzy - wiedząś
Com czynił, że skroń dłońmi uciskam obiemaś
Czym byłem owej nocy, której dziś już nie maś


Prosze o jakieś wskazówki co do interpretacji :) z góry dzięki ;). Potrzebne na DZIŚ ! POMOCY !!

2

Odpowiedzi

2009-11-05T18:37:07+01:00
Cóż... wydaje mi, się ze &$^a*!`~`* yyyyyy litery mi nie wyskakują ;P xD
1 1 1
2009-11-05T18:46:52+01:00
Cóż... wydaje mi, się ze ,.!/* yyyyyy litery mi nie wyskakują ;P xD :P:P
2 1 2