W ostatni weekend wybrałam się z rodzicami do Wisły. Było miło, dopóki w połowie drogi spotkała nas awaria samochodu. Złapaliśmy gumę, do tego brakło nam benzyny, ponieważ tata zapomniał zatankować. Byliśmy zdenerwowani bo wygladało na to, że już po wycieczce. Tata nie chciał dłużej czekać, postanowił zadzwonić po pomoc drogową. Pomoc przyjechała do nas w ciągu 20 minut. Tata porozmawiał z panami, i po 30 min wymienili nam oponę i odcholowali na stacje benzynową, abyśmy mogli napełnić bak. Po wybrnięciu z kłopotliwej sytuacji, postanowiliśmy, że nie zrezygnujemy z wycieczki i pojechaliśmy do miejsca docelowego. W Wiśle zostaliśmy 2 dni. Było tam bardzo fajnie. O tym zdarzeniu nigdy nie zapomnę.

1

Odpowiedzi

2012-09-01T18:38:26+02:00

Letztes Wochenende fuhr ich mit meinen Eltern nach Wisła. Es war schön, bis in die Mitte der Reise hatten wir Pech. Wir hatten eine Reifenpanne, dazu Benzin war alle, weil mein Vater vergass zu tanken. Wir waren nervös, weil es so aussah dass die Reise vorbei war. Dad wollte mein Vater nicht länger warten und entschied Pannenhilfe zu rufen. Hilfe kam zu uns nach 20 Minuten. Mein Vater sprach mit den Meistern, und nach 30 Minuten sie tauschten  den Reifen und schleppten uns zu einer Tankstelle ab.  Wir konnten tanken.  Nach dem wir diese schwierige Situation durchkamen, beschlossen  wir  doch weiter zu fahren. In Wisła blieben wir 2 Tage. Es war sehr fein. Von dieses Abenteuer werde ich nie vergessen.