Hej mam do napisania na poniedzialek historie po angielsku pt. "it's a amazing story" moze to byc wasza historia.moze to byc jakas historia z wakacji.prosze o pomoc w jej napisaniu wystarczy na na 1 strone kartki a5.prosze napisac rowniez tlumaczenie w j.polskim i zeby nie bylo trudnego slownictwa .wybiore najlepsza.czekam na szybko odpowiedz

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-07T14:02:14+01:00
We have gone to small village certain day , which (who) finds in province sie suwalskim. There was place odludne, in (to) put extensive (wide) gbp ± ród k, pasture and wood (forests). We in (to) old wood with (from) big chamber (peace) chat (hut) rent ± fear zowych. There was hosts steam < couple > old man symatycznych. There was fall very warm < warmth >. Inhabitants of villages waited from three months for rain. Our family has survived adventure once grożna. Powerful storm has come on which (who) sore < at daybreak > < morning >. They have woken up us sounds of booms. We have hidden under frightened sie piwory. Suddenly < snap > we have heard terrible rumble and rattle of pounded glass become . We have broken aghast . Our chamber (peace) was fulfilled (was performed) slowly ± smoke (smoke) gryz cym. We were certain , that lightning has impacted to house, which (who) burn (smoke) ± gbp zacz. We blanket Tatu otulił and it has deduced (has moved out) for stone cellar, which (who) become beside hut. They saved father (parents) PóĽniej, it have been given that. It has begun short sie, violent pour. We sat in dark long , wet cellar, where housewife stored milk and cheeses. My junior (youngest) brother weeped all the time. When situation wyja niła, we have seen that lightning has shot to wood phone pillar, beside house ± staj cy. House dated from phone cables, which (who) sie stopiły and they have burned out in floor ± zowe lady. Although fastly ± damage uprz tnięto, become (stay) mummy not any longer chciala. We have packed baggage for car . We have returned to house same day . From this time we fear all very storm sie.


Pewnego dnia pojechaliśmy do małej wioski, która znajduje sie w województwie suwalskim. Było to odludne miejsce, położone wśród rozległych łąk, pastwisk i lasów. Wynajęliśmy duży pokój w starej drewnianej chacie z brązowych bali. Jej gospodarzami była para symatycznych staruszków. To była bardzo ciepła jesień. Od trzech miesięcy mieszkańcy wioski czekali na deszcz.
Pewnego razu nasza rodzina
przeżyła grożna przygodę. Któregoś ranka nadeszła potężna burza. Obudziły nas odgłosy grzmotów. Przestraszeni schowaliśmy sie pod śpiwory. Nagle usłyszeliśmy okropny huk i brzęk tłuczonego szkła. Zerwaliśmy się przerażeni. Nasz pokój wypełniał się powoli gryzącym dymem. Byliśmy pewni, że piorun uderzył w dom
, który zaczął się palić. Tatuś otulił nas kocami i wyprowadził do murowanej piwniczki, która stała obok chaty. Później rodzice ratowali, co się dało. Zaczęła sie krótka, gwałtowna ulewa. Długo siedzieliśmy w ciemnej, wilgotnej piwniczce,gdzie gospodyni przechowywała mleko i sery. Mój młodszy brat cały czas płakał.
Gdy sytuacja się wyjaśniła, zobaczyliśmy że piorun strzelił w drewniany słup telefoniczny, stający obok domu. Dom pochodził z kabli telefonicznych, które sie stopiły i wypaliły w podłodze
brązowe ślady. Mimo że szybko uprzątnięto szkody, mamusia nie chciala zostać dłużej. Spakowaliśmy bagaże do samochodu
. Tego samego dnia wróciliśmy do domu. Od tej pory wszyscy bardzo boimy sie burzy.
1 5 1