Odpowiedzi

2009-11-07T23:30:09+01:00
Kartka z pamiętnika "Wakacje nad morzem"

Z dnia 17 na 18 lipca ok. godz. 3:00 nad ranem wyruszyłam waraz z rodzicami, młodszym, rodzeństwem i babcią nad morze do UM. Droga była długa (bo trwała 10 godz.) i nudna. Nie wiedziałam co ze soba zrobić. Wcale się na ten wyjazd nie cieszyłam, ponieważ wiedziałam że nie poznam nikogo ciekawego. Kiedy dojechaliśmy świeciło słońce ale wiał zimny wiatr, więc nie poszliśmy się kompać na plaże ale poszliśmy zbierać muszelki i zobaczyć jak jest na plaży. Ku mojemu zadziwieniu było bardzo dużo ludzi i nawet niektórzy się kompali. Potem wrócilismy na ośrodek coś zjeść, potem pograłamz tata w piłke siatkową i tak na minął 1 (dość nudny) dzień na d morzem. Na drugi dzień do naszej werandy przyszły jakies dwie dziewczyny zobaczyć moje 3 psy rasy shih tzu (mama Lulu i dwoje dzieci Felunia i Jackie) kiedy przyszły od razu się poznalismy i polubilismy. Chodzilismy wszędzie razem było super. Myślałam że już nie może byc lepiej. 3 dnia tata powiedział żebym poszła zagrać z nim w pingla (co bardzo lubiłam). Gdy tam doszlismy okazało się że jest zajęty powiedziałam że no trudno i już chciałam iść, a tata się ich zapytał kiedy skończą a oni na to za jakieś 10 min. więc zostaliśmy i czekalismy. Kiedy skończyli zaczęłam grać z tatą i o dziwno z nim wygrałam wtedy Damian i Michał (później się dowiedziałam że tak mają na imię) powiedzieli że też chcą ze mną zagrać. Troche się zdziwiłam ale zgodziłam. Wtedy się poznaliśmy. Potem doszły Emila i Marta oraz Kuba i Ewelina i się zapoznalismy. Zwietnie się z nimi dogadywałam. Prawie z wszystkimi. Prawie ponieważ, z Michałem niestety nie bardzo. On jako jedyny za mna nie przepadał. Co tu ukryć ja za nim też. Na każdym kroku mi dokuczał. Przynajmniej ewelina (Jego starsza siostra) mnie pocieszała że on tak ma. To mnie bardzo pocieszyło...



Ciąg dalszy nastapi!!
1 5 1