Odpowiedzi

2009-11-08T13:42:29+01:00
Autor: Bartek H.

Polecam napisać samodzielnie i tylko wspomagać się moją pracką.

Kreon- władcą godnym pochwały.

Wysoki sądzie mój klient król tebański Kreon został oskarżony o bycie władcą godnym potępienia. Nie zgadzam się w pełni z aktem oskarżenia. Moim zdanie pozwany był królem, którego naśladować powinni wszyscy władcy tego świata.
Na początku warto zastanowić się nad znaczeniem słowa władca. Jak podaje słownik języka polskiego władca to „ten, kto sprawuje władzę w jakimś kraju” lecz moim zdaniem jest to dużo szersze pojęcie. Od decyzji władcy zależy los wielu ludzi, ich dobrobyt, bezpieczeństwo a nawet życie. Czy na pewno władca tylko „sprawuje władze”? Sprawowanie władzy to nie tylko podejmowanie decyzji i wydawanie rozkazów. To także branie za nie odpowiedzialności i ponoszenie konsekwencji. Odpowiedzialność króla nie jest jednak tak prosta i jednoznaczna jak w przypadku każdego obywatela. Władca odpowiada nie tylko za siebie ale za cały swój naród.
Patrząc z tej perspektywy na decyzję Kreona dotyczącą Antygony i jej brata Polinejkesa trzeba poważnie się zastanowić nad tym, czy była to decyzja odpowiedzialna czy zwykły przejaw podłości? Wbrew temu co mogliby sądzić o tym inni uważam, że była to dobra decyzja która świadczy o tym jakim sprawiedliwy i troskliwym władcą był Kreon.
Każdy obywatel Teb zaświadczy, że władał on mądrze i sprawiedliwie traktując wszystkich jednakowo. Nie zwracał uwagi na majętność, pochodzenie czy koneksje rodzinne swoich obywateli. Na poparcie tej tezy najlepiej nada się główny dowód oskarżenia czyli wyrok śmierci wydany przez mojego klienta na księżniczce Antygonie która była narzeczoną jego syna Hajmona oraz jego siostrzenicą. Zawsze stawiał na pierwszym miejscy dobro państwa dlatego czasem jego decyzje mogły wydawać się nie ludzkie. Zdaniem oskarżonego pobłażliwość wobec Antygony mogła doprowadzić do anarchii która jak wiadomo jest nieszczęściem dla państwa. Swoje obawy wyraził w czasie rozmowy z nią która znajduje się w aktach sprawy, pozwolę sobie teraz przeczytać fragment jego wypowiedzi:
„Nie masz nad nie rząd większego nieszczęścia,
On państwa gubi i domy ludne w ruinę wali”
Czy zły władca tak troszczył by się o los swojego państwa? Zdecydowanie nie, myślę, że już te słowa oczyszczają mojego klienta ale nie mam zamiaru na nich poprzestać w mojej argumentacji. Musimy pamiętać o tym, że Kreon stanął przed wyborem mniejszego zła, mógł poświęcić życie swojej siostrzenicy i szczęście swojego syna lub narazić na szwank bezpieczeństwo państwa. W tej sytuacji kierował się odpowiedzialnością władcy a nie miłością do rodziny. Tylko najbardziej oddany narodowi król potrafiłby dokonać tak trudnego wyboru.
Jedną z najważniejszych cech dobrego władcy jak wiadomo jest uczciwość. Mojego klienta wyróżnia ona spośród innych ludzi. Znana jest w całej Grecji historia zagadki sfinksa: Sfinks pilnowała dostępu do Teb, siedząc na skale w wąwozie i pożerając ludzi, którzy nie potrafili rozwiązać jej zagadki. Zadawała pytanie: "Co to za zwierzę, które rano chodzi na czterech nogach, w południe na dwóch, a wieczorem na trzech?". Widząc to Kreon postanowił , że osoba która pozbędzie się sfinksa dostanie rękę jego siostry Jokasty oraz obejmie władze w Tebach. Edyp rozwiązał jej zagadkę mówiąc, że to człowiek Rozwiązanie zagadki doprowadziło do śmierci potwora, który rzucił się w przepaść.
Kreon dotrzymał obietnicy i przekazał władzę Edypowi mimo, że mógł utrzymać władzę nie dotrzymując obietnicy.
Myślę, że teraz nikt z obecnych na sali nie ma wątpliwości, że Kreon nie tyle nie był złym władcą co był wspaniałym królem. Przez wiele lat mądrze i sprawiedliwie rządził Tebami. Zawsze na pierwszym miejscu było dla niego dobro państwa. Wnoszę o uniewinnienie.
2 3 2
2009-11-08T16:59:17+01:00
Wysoki sądzie, szanowna ławo przysięgłych. Występuje w imieniu mojej klientki Antygony z rodu Labdakidów, oskarżonej o nieposłuszeństwo wobec króla.
Podejmując decyzję czy zostać obrońcą tej młodej kobiety, nie miałam chwili zwątpienia. Uważam, bowiem, że każdy człowiek, bez względu na pochodzenie zasługuje na godny pochówek. Nikt z nas nie chciałby być porzuconym i zapomnianym. Czy można za to karać? Antygona nie miała na myśli obrazy, zniewagi króla lub intrygi, jak to odebrano. Pragnęła tylko uczcić i tak zhańbionego brata. Czy można za to karać?! Występując przeciwko królowi nie chciała być buntowniczką lecz siostrą pogrążoną w żałobie i smutku.
Problem Antygony dotyczy niemożności wyboru między miłością do rodziny i szacunkiem dla władzy. Podejmując decyzję o pochowaniu Polinejkesa, kierowała się nie tylko miłością do rodziny, ale również posłuszeństwem wobec religii. Nie zgodziła się z wyrokiem wydanym przez stryja Kreona.
Dla mojej klientki najwyższą wartość stanowi miłość do brata oraz prawo ustanowione przez bogów, nakazujące zasypanie zmarłego choćby trzema garściami piachu.
Moja klientka wykazała się ogromną odwagą. Przyłapana na gorącym uczynku, nie próbowała się wytłumaczyć ze swego czynu, a wręcz przeciwnie, była dumna z tego, co zrobiła.
Podsumowując pragnę podkreślić, iż są ważniejsze rzeczy niż prawa ziemskie. Być może miłość do rodziny nie usprawiedliwia jej postępowania, ale posłuszeństwo wobec nakazów boskich – tak. Dziękuje
6 4 6