Odpowiedzi

2009-11-08T15:57:10+01:00
Kilka dni później widziano Skawińskiego na pokładzie statku idącego z Aspinwall do New York. Stary latarnik musiał opuścić swoją latarnię i znów wyruszył w dalszą tułaczkę zabierając ze sobą książkę "Pan Tadeusz", która była dla niego najcenniejszą rzeczą, jaką posiadał. Postanowił popłynąć do New Yorku,gdzie miał nadzieję,że zmieni nazwisko i nikt go nie rozpozna. Kupił więc bilet na statek i udał się w podróż, która miała trwać miesiąc. Pewnego dnia nadeszła zima. Był tak wielki mróź, że morze zamarzło. Kapitan stracił łączność ze światem. Z każdym dniem było coraz gorzej, kończyły się zapasy żywności i wody. Staruszek stawał się coraz bardziej słaby. Przyszedł w końcu dzień, kiedy nie mógł już wstać ze swojego łóżka w kajucie. Ostatkiem sił sięgnął po swoją książkę, którą już tylko mógł przytulić do siebie i zacząć marzyć o nowym świecie. Pogrążony w swych marzeniach Skawiński zamknął oczy i odszedł. Został pochowany na obcej ziemi,lecz jego dusza powróciła do ojczyzny do Polski.

Za tą pracę dostałem -5 :)