Przypomnij sobie , kiedy ostatnio zdarzyło Ci się zaryzykować i jaki był tego skutek. Opowiedz całą sytuację , zawracając uwagę na towarzyszące Ci uczucia . Zastosuj zwroty i wyrażenia , dzięki którym Twoja opowieść zainteresuje odbiorcę .

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2009-11-08T19:53:45+01:00
Uwielbiam zwiedzac i poznawac rozna kulture ludzi .Co roku z rodzicami jechalismy w inne miejsca .To Francia ,Rzym, Włochy.W te wakacie pojechalismy do Grecji.Grecia była piekna,byłam w prost zauroczona tym krajem ,zwiedzilismy wielkie miasta takie jak Patras ,Saloniki,Ateny.Zatrzymaliśmy sie na Krecie. Jest ona największą grecką wyspą,krajobraz wyspy tworzą skaliste wybrzeża przeplatające się z szerokimi, jasnymi pięknymi plażami,góry, niezliczone wysepki, średniowieczne tureckie meczety jak i rozsiane po cały kraju ruiny dawnych świątyń i pałaców . Zwiedzenie zaczelismy od serca Grecji, Aten - mekki wszystkich pasjonatów antyku.Było czuc ludzi żyjących w dawnych czasach,czasami czułam sie jak bogini. Chodziliśmy cały dzien ,nawet nogi nas nie bolały,jedynie troche zmeczeni.Rozłozylismy sie na plazy ,pogoda byla cudowna ,słonce swieciło a nawet tego nie było czuc.Gdy weszlam do morza ,i zaczełam sie chlapac to czułam sie jak w niebie,chłodna przezroczysta czysta woda ,usiadłam a woda pod wpływem fal zalewała mnie,byłam tak zauroczona ze chciało by sie wskoczyc do niej i tak płynac i płynąc,bałam sie zaryzykowac bo mogłam utonac.Ale ten urok tak mnie zachwycił ze wskoczyłam i zaczełam płynac .Płynełam i nie zdawałam sobie sprawy że coraz bardziej oddalam sie od plazy,gdy sie odwruciłam przestraszyłam sie,plaza wydawała sie byc tak daleko ,zaczełam płynac spowrotem ,co jakis czas stawalam i wtedy zrozumiałam ze nie dam rady dopłynąc do brzegu. Cały Swiat stanoł mi przed oczami ,zastanawiałam sie co mogłam jeszcze w zyciu osiagnąc,zrobic.Zaczełam krzyczec,woda zalewala mi twarz ,zaczełam płakac chisterycznie.Znowu zaczełam płynąc i tak bez rezultatu. Gdy juz myslelam ze naprawde mi sie nie uda ,że sie utopie uslyszałam ryk motorówki.Zaczełam chisterycznie rzucac sie w wodzie wołałam pomocy,wtedy zobaczyłam jak ratownicy podływaja domnie.Wyciągneli mnie do łodki,zaczelam płakac i dziekowac za uratowanie mi życia .Oni tylko powiedzieli za od tego są ,pouczyli mnie ze tak nie wolno i odprowadzili do rodziców.Siedziałam tak na recznikuj i pomyślałam ,czy warto było ryzykowac własnym życiem dla chwili rozkoszy i uroku morza.Dziekowałam w duszy Bogu i obiecam sobie że nigdy nie postawie na szali mojego życia bez powodu,bo jest ono tylo jedno.