Odpowiedzi

2009-11-08T17:49:49+01:00
W czasach szkoły podstawowej lubiłem bardzo spędzac przerwy na ostatniej ławce przy sali gimnastycznej. Bylo tam znacznie mniej dzieci. Ja mialem cisze i spokoj, miałem czas na to by obserwować jak zachowuja sie moi rowniesnicy.
Pewnego dnia spostrzegłem malego chłopca z duzymi okularami.
Siedzial na murku i bawił sie autkami. Zauwazylem tez cos co wydalo mi sie bardzo smieszne w jego zachowaniu. Mianowicie byl tak pochłoniety zabawą, ze az nie potrafil przerwaczabawy i poprawic dlonmi okularow ktore zsuwały mu sie co chwile z nosa.
Gdy to sie dzialo robil szybki enrgiczny odchył glowa do tylu co pozwalało na powrot okularow na własciwe miejsce. Obserwowałem go tak przez kilka przerw. Za każdym razem dawal mi tym nawykiem tyle smiechu, ze aż brzuch mnie rozbolał.
Po paru dniach chłopiec tan znikł szukalem go kazdej przerwy jednak bez efektu. Smutno mi sie zrobilo ale zrozumialem ze go juz nie zobacze. Jednak po paru tygodniach tata moj zabral mnie do muzeum jadac w jego strone musielismy sie zatrzymac przed przejsciem dla pieszych z powodu starszej pani. Zaczalem sie rozgladac i ku mojemu zdziwieniu ujrzalem tamtego chlopca w innej szkole calego i zdrowego.
2 3 2