Odpowiedzi

2009-11-09T13:28:19+01:00
Niebo nie jest czarne ni ma na nim małp nie chce miec ich nie lubi ciemnoscie nic one nie lubi
1 3 1
2009-11-09T13:46:21+01:00
Mój przyjaciel nie miał na imię marek lecz Kondrat był bardzo uprzejmy i nie lubił ludzi nie kulturalnych. pewnego dnia postanowił wyruszyć w podróż lecz nie wiedział do kąd się wybierze,pomyślał sobie morze pojadę na wyspy kanaryjskie,albo nie polecę do meksyku. pakując swoje ubrania nie był pewien jaka tam panuje pogoda wiec żeby nie marznąć wziął zimowe i letnie ciuch.Wyruszył w podróż autokarem, ponieważ nie lubił samolotów ze względu na częste wypadki i już na postoju zaczął się problem.pomyślał nie lubię siedzieć przy oknie ale jak siąde z drugiej strony ludzie będą się o mnie ocierać i nie za dobrze bedę się z tym czuł.po długim namyśle usiadł przy oknie. w połowie drogi zlapal go głód lecz nie zabral ze soba zadnego prowiantu, na szczescie byl postuj i kupil sobie kanapke do zjedzenia z szynka gdyz nie jadał sera.po przybyciu do meksyku nie wiedzial od czego ma zaczac zwiedzanie i ustalil sobie plan wycieczek.stwierdzil ze najpierw zacznie od obejrzenia centralnego pasazu poniewaz nie chcial zaczac dnia od ogladania miasteczek. gdzy juz zobaczyl wszystko co go interesowalo wrocil do domu choc po takich pieknych widokach nie chetnie wsiadl do autokaru i zegnal sie z miastem. brak funduszy nie pozwalal mu na dluzsze zostanie na wakacjach.po powrocie do domu planowal nastepny wyjazd za rok ktory bedzie w irlandi a nie na baltyku. i takim cudem kondrat ze swoja nie checia do wielu rzeczy zwiedzil kawalek swiata i byl zachwycony a nie tylko zadowolony
ortograficznie napweno zrobilam pare bledow wiec po sprawdzaj jak ci sie bedzie podobalo i zwroc uwage na interpunkcje
1 5 1
2009-11-09T13:47:16+01:00
Nigdy nie spotkałam się z tak niedorzeczną sytuacją. Pewnego niedeszczowego poranka zupełnie nie chcący stuknęłam się z jakimś niewyględnym panem idąc do szkoły. Nie mogłam uwierzyć, gdy dowiedziałam się, że nie przypadkowo spotkany pan, to mój nowy niesympatyczny nauczyciel od niełatwego języka angielskiego. Akurat tego niepomyślnego dnia nie miałam pracy domowej z tego przedmiotu. Nieumyślnie poszłam do nieczystej damskiej toalety spisać lekcje od niezłej koleżanki, która nie zważając na okoliczności pożyczyłam mi zeszytu. Jednak nie miałam szczęścia, bo mój niewiekowy nauczyciel niechybnie dostrzegł moją nieszybką ucieczkę do łazienki. Niestety tego nieszczęśliwego dnia, dostałam moją pierwszą niefortunną jedynkę.