Odpowiedzi

2009-11-09T14:15:08+01:00
Pewnego dnia poleciłam samolotem za ocean. było to naprawdę ważne przeżycie ponieważ nigdy jeszcze nie leciałam i to jeszcze najgorsze bo ponad oceanem! jednak zawsze marzyłam żeby lecieć samolotem mimo że się boję. najgorszy moment to startowanie stiuardessa powiedziała że żeby się nie udusić trzeba głęboko oddychać lub po prost żuć gumę gdy dotarłam na miejsce byłam naprawdę szczęśliwa
2009-11-09T14:15:48+01:00
Moje 18-stych urodzin. Oczywiście na kilka tygodni przed wszystko było zaplanowane. Zaprosiłem większą część naszej rodzinki i jakoś ogrom ludzi mnie przerażał. A wizyta mojej 3-miesięcznej chrześnicy paraliżowała. Nie zapomnę jak w tym dniu mój Tatko budząc mnie rano przywitał moją skromną osóbkę bukietem 18-stu czerwonych róż.
Jakoś przed południem przyjechał mój Dziadek z bratem. Z bukietem, ale nie czerwonych roż, a... białych konwalii. Był ich ogrom. Moja ukochana Babcia przyjechała do mnie z różami, chrzestna z różami. Moja mała chrześnica z bukiecikiem białych frezji wtuliła się we mnie. Jej uśmiech mówił więcej niż słowa które mogłaby wypowiedzieć gdyby była starsza. Impreza rodzinna trwała do późnych godzin nocnych.
Nigdy nie zapomnę szampana . O większości prezentów nawet nie pamiętam, pewnie po przedawkowaniu % sami wiecie jak jest w końcu jesteśmy już dorośli
2009-11-09T14:25:19+01:00
Na wakacje miałam jechać do babci na wieś.Mieszkam w mieście więc jest to dla mnie duża zmiana.
-Bardzo sie cieszyłam że mogę gdzieś jechać bo w tamtym roku nigdzie nie byłam a wszystkie moje koleżanki wyjeżdżają gdzieś na wakacje.Lecz myślałam że będzie nudno na wsi i nie chciałam jechać tam,tylko gdzieś indziej i sie spytałam mamy czy nie moglibyśmy pojechać nad morze lecz mama powiedziała-
-Nie ma mowy.Pamiętasz,że w tamtym roku też byłaś w domu i strasznie się nudziłaś, bo wszystkie koleżanki gdzieś pojechały a my nie będziemy mieli czasu nigdzie wyjechać , więc pojedziesz do babci -powiedziała mama.
Miała rację.Gdy przyszedł czas wyjazdu,bardzo się martwiłam.Gdy już przyjechałam na miejsce byłam bardzo zdziwiona.Babcia mieszka w górach, to wiedziałam.Ale nie wiedziałam , ze w takich pięknych górach.Wszędzie rozciągały się pastwiska,na których pasły się kozy i barany .Po przyjeździe do domu byłam bardzo zadowolona z wakacji.Mogłam opowiedzieć wszystkim koleżankom jak miło spędziłam wakację.