Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2009-11-09T15:21:37+01:00
Dwaj kuzyni - Duduś Fąferski i Poldek Wanatowicz - mają tuż po zakończeniu roku szkolnego wyjechać na wakacje nad morze. Ojciec Poldka, który miał ich odwieźć, w ostatniej chwili wyjeżdża służbowo do Gliwic, a "konwojowanie" chłopców powierza niewiele od nich starszej cioci Ani. W tym samym czasie Ani proponuje wspólny wyjazd jej ukochany - sportowiec Franek "Szajba", grożąc dziewczynie w razie odmowy rozstaniem. W tej sytuacji Poldek decyduje, że pojadą z Dudusiem sami... Duduś, "maminsynek" przyzwyczajony do wygód, nie chce zgodzić się na ten pomysł, nie wyobraża sobie podróży bez miejscówek. Poldek przekonuje go jednak, że Jack London też podróżował bez miejscówek. Na dworcu, gdy okazuje się, że nie mają przeznaczonych na podróż 500 zł, które zostały w domu, decydują się na autostop, choć bez książeczek. Kierowca ciężarówki, który pierwszy przewozi ich "na łebka", zostaje szybko "nakryty" przez szefa, chłopcy muszą więc salwować się ucieczką. Szybko znajdują inne okazje, dzięki którym oddalają się coraz bardziej od Krakowa. Jedną noc spędzają pod gołym niebem, następnie przyłączają się do wycieczki szkolnej, podróżują w chłodni, w wozie meblowym wiozącym trumny, wreszcie spotykają kobietę, która prosi aby się nią zaopiekowali... Jest ich teraz troje, a droga nad morze jeszcze daleka. Radio podaje komunikaty o zaginięciu dwóch chłopców z Krakowa, ich rysopisy odpowiadają wyglądowi Dudusia i Poldka. Duduś znika, znów się zjawia, później gubi się ciocia Ula - jak nazywają chłopcy swą towarzyszkę podróży - ale wszyscy szczęśliwie docierają nad morze. Chłopcy rzucają się w ramiona stęsknionych i zmartwionych mam, a ciocia Ula, która - jak się okazało - była koleżanką z pracy taty Poldka, spokojnie odchodzi w swoją stronę.