Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-02T14:53:13+01:00
Moje ferie, zaliczam do udanych. Opowiem wam o nich. Pierwszy tydzień ferii spędziłąm u kuzynki, nad morzem. Było fantastycznie. Mimo, że była wysoka temperatura, nie odmówiliśmy sobie spacerków. Oglądałyśmy telewizję, gadałyśmy, spać chodziliśmy aż po 24. Tydzień ten bardzo szybko zleciał i musiałąm wracać do domu. Ale nie nażekam, w doum też było fajnie. Rodzice zabrali mnie na stok narciarski. Był bardzo długi miał aż 2 km . Na stoku trochę zmarzłam i poszliśmy się napić gorącej czekolady.
W domu siedziałąm przed tv, na komputerze, równiez czytałam książki i spotykałam się z moją przyjaciółką.
Ferie bardzo szybko mineły i z niecierpliwością czekam na następne.
9 3 9
2010-02-02T15:07:35+01:00
Moje ferie spędziłam bardzo przyjemnie.
W pierwszy tydzień ferii byłam w górach Tatrach. Dojechałam tam na 16.30. Wieczorem rodzice poszli na narty, ale ja zostałam w pokoju, ponieważ byłam zmęczona. Kolejny dzień spędziliśmi na stoku. W poniedziałek pojechaliśmy na termy do Bukowiny Tatrzańskiej. We wtorek odwiedziliśmy Zakopane. Przez kolejne dni jeżdiliśmy na nartach. Przez ostatni tydzień ferii zimowych byłam w domu.
Nie nudziło mi się, choć chciałabym, aby były dłuższe.
15 4 15
2010-02-02T15:07:47+01:00
[akapit]Najlepsze ferie w całym moim życiu, pamiętam z zeszłego roku. To właśnie wtedy zdobyłam wspaniałą przyjaciółkę, poznałam chłopaka w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia i z którym mile spędziłam ten wolny czas. A wszystko zaczęło się tak...
[akapit]Był to 1 lutego. Właśnie rozpoczęły się ferie zimowe. Mnóstwo wolnego czasu. Całe dwa tygodnie odpoczynku, a ja nie miałam żadnych, nawet najmniejszych planów na spędzenie tych dni. Bezczynnie siedziałam z twarzą w dłoniach i oczekiwałam jakiejś zmiany sytuacji. Czegoś, co pozwoliłoby mi jakoś się "rozruszać". Całe dwa dni spędzone przed komputerem, nie dały nic do myślenia. Lenistwo na całego. Miałam zamiar spędzać tak czas do końca, gdy nagle, po upływie paru dni, ni stąd, ni zowąd -zadzwonił telefon. Spojrzałam na wyświetlacz -Ania. Hmm... zastanawiałam się czego mogła chcieć. Po paru minutach zaproponowała mi spotkanie. Było to trochę dziwne, bo mówiła z jakąś odmiennością w głosie, jak gdyby poirytowaniem przekładanym z radością i śmiechem. Zgodziłam się. Kiedy poszłam we wskazane mi miejsce, zamiast koleżanki, zastałam nieznanego mi chłopaka, który wręczył mi piękny bukiet kwiatów. Nie miałam pojęcia co się dzieje, co to wszystko znaczy. Czułam się mile zaskoczona tym "przedstawieniem", a z drugiej strony byłam bardzo niepewna całej tej sytuacji... Po jakimś czasie dowiedziałam się o "spisku" przygotowanego przez Anię -chciała mnie swatać. Wybuchnęłam śmiechem. Nie miałam pojęcia, skąd mogło jej przyjść to do głowy. Jednakże już po paru dniach, i towarzyszących im spotkaniach z Rafałem -zakochałam się w nim. Spędzaliśmy wspólnie coraz więcej czasu, chodziliśmy do parku, na pizze. Aż w końcu byliśmy już parą. Na śmierć i życie. Niczym w bajce...
[akapit]Kolejne dni ferii spędziliśmy wspólnie. -Jeździliśmy na łyżwach, wygłupialiśmy się, lepiliśmy bałwana. Może również dzięki tej znajomości nawiązałam lepszy kontakt z Anią i postanowiłam się z nią zaprzyjaźnić. To były najlepsze ferie w moim życiu! Niezapomniane i niepowtarzalne!
29 4 29