Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-02T22:31:21+01:00
Każda z prawdziwych reform szkolnych to powódź zmian, które stopniowo, w ciągu dłuższego na ogół czasu, obejmują (w każdym razie powinny objąć) wszystkie szkoły i wszystkich nauczycieli. Fale reform -- jak fale oceanu -- wznoszą się i opadają. Często odwracają swój kierunek. Najpierw nie musimy uczyć w szkole podstawowej o wektorach, potem musimy, a jeszcze później znowu nie musimy. Prawdziwe reformy są wtedy, gdy naprawdę coś zmieniamy w sobie i innych. Często nie udaje się tego zrobić od razu. Niekiedy też w zderzeniu z praktyką masowego nauczania okazuje się, że te wprowadzane z wielkim trudem zmiany są zmianami "na gorsze".

W Polsce wciąż jeszcze wierzy się w moc sprawczą oficjalnych dekretów. Wierzy się, że wystarczy opisać postulowane zmiany w jakimś ministerialnym bądź sejmowym dokumencie, by stały się one rzeczywistością. Czas jednak zerwać z przyjmowaniem pozorów za rzeczywistość. Oficjalne dokumenty wskazywać jedynie mogą intencje reformatorów, a Słowo staje się Ciałem niezmiernie rzadko. Jeden taki przypadek opisano w Piśmie Świętym.