Odpowiedzi

2010-02-04T14:13:09+01:00
Był słoneczny dzień. Około godziny dwunastej do warsztatu mistrza Józefa zawitał młody chłopak:
-Dzień dobry mistrzu. W mojej wiosce krążą wieści, żeś jest najlepszy w tym co robisz
-Dzień dobry! Tak to prawda chłopcze. Czy przychodzisz z prośbą o prace? - zapytał go mistrz
-Owszem.W mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie tradycją jest wykonywanie zawodu snycerza
-Wiedz, że wszystkie narzędzia z mojego warsztatu muszą być szanowane, a jeśli któreś z nich zostanie popsute to będziesz musiał pokryć koszty naprawy narzędzi ze swojej kieszeni. Musisz też wiedzieć, że to co będziesz wykonywał musi być wykonane solidnie i z pasją. Czy dalej chcesz się u mnie uczyć ?
-Tak, oczywiście. Nic mnie nie zrazi aby być uczniem mistrza
-A więc dobrze. Od jutra zaczynasz lekcję. Na początku będziesz obserwować, co robi Marcel i Stanisław, a potem sam zaczniesz pracować. Mogę Ci objecać , że gdy nauczysz się wszystkiego to zostaniesz jednym z najlepszych snycerzy w wiosce i po za nią.
-Dziękuję bardzo! A więc do zobaczenia jutro. Ja za to mogę mistrzowi objecać, że będę przykładał się do swojej nauki, a potem i pracy.
To powiedziawszy, uradowany chłopak udał się do swojej wioski.
1 5 1