Odpowiedzi

2010-02-15T21:44:07+01:00
"MAKBET":)
WSTĘP:Panie i Panowie! oto przed nami odrobina szekspira. życie dla tronu oznacza tylko jedno: szybki Makbet

(na scenę wchodzi wiedźma, puszczając czarne samolociki - wrony, podkład muzyczny - piosenka Madonny)

WIEDŹMA: Kra!kra!kra!kra! Żyję od stu lat i jeszcze nic dobrego nie uczyniłam. Ha,ha,ha! Jestem tak obrzydliwa i złośliwa! Ha,ha,ha!
MAKBET:Hej, ty ropucho!
WIEDŹMA:Nie mów do mnie "ropucho"!!
MAKBET:a więc jak ci na imię?
WIEDŹMA:Zosia.
MAKBET: Ropucha lepiej pasuje do ciebie!
WIEDŹMA: na drugie imię dali mi Katarzyna.
MAKBET:Na drugie imię to dałbym ci "karaluch"
WIEDŹMA:to ja wolę "ropuchę"
MAKBET:Czy potrafisz przepowiadać przyszłość ?
WIEDŹMA:Oczywiście młotku!
MAKBET:(doniosłym poważnym głosem): mam na imię Makbet.
WIEDŹMA: młotek pasuje lepiej!
MAKBET:Pozwolisz, że będę cię nazywać Zosia
(Makbet podaje wiedźmie dłoń)
WIEDŹMA:Makbecie, zostajesz królem. Tron i korona czekają na ciebie. Potrafię wszystko wyczytać z twojej dłoni.
MAKBET: Wiem. Właśnie sam to sobie obmyśliłem.
(zofia wychodzi)
MAKBET:najpierw muszę zgładzić króla. Oh, królu! Królu, chcę abyś ty przyszedł teraz, NOW!!
(Wchodzi król, bardzo powoli bo jest stary)
KRÓL:Oh, Makbecie co sie stało?
MAKBET: Mam do ciebie sprawę
KRÓL: czy to naprawdę taka pilna sprawa?
MAKBET:Hmmm..... Tak.... Sprawa dotyczy śmierci... Ciach!!(makbet mieczem godzi Króla w serce)
KRÓL:Doprawdy.... nie spodziewałem się że zostanę ugodzony mieczem przez niego!
(król pada)
MAKBET: Ha!ha! Korona nalezy do mnie!
(WCHODZI KSIĄŻĘ)
KSIĄŻĘ: Makbecie! Gdzie jest moj tatuś ?
MAKBET: Znikaj mi z oczu! nie rozmawiam z sierotami!
KSIĄŻĘ: Powiedz mi, gdzie jest mój tatuś!!??
(Makbet wskazuje dłonią na lezącego na ziemi)
MAKBET:oh coś tak leży!
KSIĄŻĘ: Zabiłes go!
MAKBET: brawo! zgadłeś ! daj zółwika! Przezwyciężyłeś tatusia! Teraz zaierz go stąd!
( książę ciagnie za noge króla i nikna za scena)
KRÓL: i tak oto przede mna ostatnia podróż
MAKBET: Pozbylem sie księcia zanimtenzażadakorony...
KSIĄŻĘ:makbecie!daj mi 50 halerzy!
MAKBET:Trzymajje.a teraz zejdz mi z oczu
KSIĄŻĘ:Dzieki!
MAKBET:Nie spocznę dopoki go nie zabije ! musze sie pospieszyc poniewaz zbliża się noc .Zofio!zofio!!
(wchodzi wiedzma)
WIEDŹMA: CO CHCESZ?
MAKBET: witaj moja zofio!
WIEDŹMA:sam go zabij!
MAKBET: czy masz jakas trucizne dla księcia?
WIEDŹMA:oh nie !! nie mozesz zaic księcia!! ktoś musi przejąc korone!!
KSIĄŻĘ: daj mi 80 halerzy!
MAKBET: trzymaj trubadurze! znikaj stąd a więc to ty!!
WIEDŹMA:wszytko jest zapisane w gwiazdach
MAKBET: co?
WIEDŹMA: to ze on zabije cię sam
MAKbET: on sam! ha!
WIEDŹMA: tak jest zapisane w gwiazdach
(wiedźma schodzi)
MAKBET: a kto szwęda się po moim zamku ??
KRÓL: ja - król ! Umrzesz mlocie hahaha!!
MAKET: a ty już umarłes heheheh ;)
KRÓL: o do licha!! zrobilem z siebie blazna?
MAKBET: czy ktoś jeszcze ma do mnie jakieś sprawy ?
KSIĄŻĘ: ja - oddaj mi tron!!
MAKBET: niech cie me oczy juz wiecej nie widza, trubadurze.
KSIĄŻĘ: oddaj mi tron! - w przeciwnym razie zasztyletuje cie!!! ciach!!
MAKET: oh wspaniale zasztyletował mnie!!:(
(książę wklada korone)
KSIĄŻĘ: nie opłakuj go to młot.
(książę schodzi a wchodzi wiedzma)
WIEDŹMA: hej makbecie ! czy umarles?
MAKBET: tak. to wszystko moja wina. zostalo po mnie tylko zimne cialo.
WIEDŹMA: wiec pojdz do piekła tam się ogrzejesz!! choc!!:)

KONIEC!!!!!!!!!!!:)


3 3 3