Odpowiedzi

2010-03-03T21:02:54+01:00
Z punktu postronnego obserwatora możemy dostrzec scenę pełną radości. Na krześle siedzi stary człowiek, którego tulą dwie kobiety i mały chłopiec. Wygląda na to, że ludzie ci dawno się nie widzieli. Śmieją się do siebie radosnymi uśmiechami. Obok nich, po lewej stronie stoi duchowny i ktoś, kto wygląda na starego szlachcica. Ten pierwszy wskazuje na uradowaną grupę i rozmawia o czymś ze swoim towarzyszem. Za nimi wszystkimi z drzwi wyłania się głowa zaciekawionego mężczyzny, prawdopodobnie służącego. Widać scena ta jest tak niezwykła, że zaabsorbowała i jego.
40 4 40