Odpowiedzi

2010-03-14T18:34:19+01:00
Wiosna -przedstawienie nie ja go pisałam ale my go kiedyś wystawialisy wyszłó super xD
Narrator:
Zapraszamy na przedstawienie. Czy wszyscy są już na scenie? (tak)
Więc przedstawcie się serdecznie i ukłońcie gościom grzecznie.
Wiosna przedstawia wszystkich aktorów:
Jestem Wiosna, pora radosna a to kwiatki z mojej rabatki. (kwiatki się kłaniają)
Lubię też biedronkę, pszczółkę i motyle. Mam ich aż tyle... (owady się kłaniają)
Kocham zwierzęta, o jeżu, wiewiórce czy kotku też pamiętam. (zwierzęta się kłaniają)
A to słońce, wiatr i deszcz. (ukłon)
Razem: (słońce, wiatr, deszcz )
Pomagamy wiośnie też!
Narrator:
Zaczynamy?
Wszyscy:
Zaczynamy i na występ zapraszamy!
Motyl I:
Dzień pochmurny, niezbyt miły. Nie traćmy więc ani chwili i szukajmy zaraz wiosny.
Biedronka:
Wtedy będzie dzień radosny!
Kwiat I:
Lecz nie widać jej tu wcale. ( rozgląda się dookoła )
Motyl II:
To pójdziemy trochę dalej. ( rozglądają się razem i idą do pszczoły)
Pszczoła:
A tu także wiosny nie ma.
Kwiaty I, II:
Szare drzewa, czarna ziemia.
Jeż:
Może głośno zawołamy, że ją do nas zapraszamy?
Wszyscy:
Wiosno, gdzie jesteś?
Zapraszamy Ciebie!
Czekamy na Ciebie!
Wiewiórka:
A wiosny jak nie ma tak nie ma. Może ktoś dla niej piosenkę zaśpiewa?
Odgłosy przyrody (płyta CD) ( wszyscy się rozglądają wypatrując ptaków)
Wiewiórka:
A wiosny nie ma nawet tyle ( pokazuje palcami ).
Może zatańczą dla niej motyle?
Taniec motyli ( układ własny ) przy piosence pt. „ Jesteśmy kroplami tęczy.”
( sł. Piotr Łosowski, muz. Artur Żalski )
Kwiat I:
Radośniej tu zaraz będzie. Wiosnę będzie widać wszędzie.
Zróbmy teraz duże koło i zabawmy się wesoło.
Wyczarujmy sobie wiosnę!
Czary-mary wg Klanzy ( Wiosna nadchodzi )
Kot:
Przyszła, przyszła na śpiewanie, zróbmy jej powitanie.
Wszyscy:
Witaj Wiosenko!
Dobrze, że już jesteś!
Czekaliśmy na ciebie!
Wiosna:
Witajcie, witajcie kochani. Cieszę się, że jestem z wami. Usłyszałam wasze głosy, uczesałam zaraz włosy. I przybyłam na wezwanie. Bardzo miłe to spotkanie ( uśmiecha się. )
Milej jeszcze nam tu będzie, gdy słoneczko do nas zejdzie.
Ono tam za chmurką siedzi i z pewnością nas odwiedzi.
Zawołajcie raz, dwa, trzy. Najpierw ja a potem wy.
Słoneczko chodź do nas!
Słoneczko wiosna cię woła! (Słońce nadchodzi)
Słońce:
Mam promyki jasnozłote, które pięknie świecą. Oddam kilka miłej Wiośnie, rozdam także dzieciom ( na widowni).
Tobie jeden, tobie drugi, tobie też daruję.
A Wiosence dam ich kilka (podaje wiośnie )
Wiosna:
Bardzo ci dziękuję!
Drzewa, trawy, kwiaty rosną, gdy je deszcz pokropi wiosną. Delikatnie niech popada.
Teraz taka moja rada, by zaprosić także deszcz.
Deszcz:
( podlewa z konewką w ręku i mówi)
Chodzi wiosną deszcz po świecie, kropi kwiaty, kropi dzieci. Delikatnie kropelkami daje poznać, że jest z wami.
Wiosna:
Hejże deszczu! Wody dość!
Deszcz:
Jestem zaproszony gość!
Wiosna:
Wracaj jednak, skądżeś przyszedł!
Deszcz:
Ależ Wiosno, dobrze słyszę?
Wiosna:
Dobrze słyszysz. Doskonale. Nie możesz być z nami stale!
Deszcz:
Tak mi dobrze z wami jest.
Wiatr:
Lecz uciekaj dokąd chcesz.
Deszcz:
To gościnność Wiosny taka?
Wolę jednak dać drapaka.
Wiosna:
Co za dużo, to nie zdrowo.
Z wiatrem będzie nam wesoło.
( wiatr biega po scenie)
Z wiatrem także mam kłopoty, lecz się biorę do roboty.
Hejże wietrze! Leć przed siebie!
Wiatr:
Ale dokąd?
Wiosna:
Tego nie wiem.
Dobry deszcz i wiatr miły ale bardzo nas zmęczyły.
Słońce:
Wszystkich proszę do zabawy .
Wszyscy:
Wiosną taki świat ciekawy!!!


i na wagary!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1 5 1
2010-03-14T18:43:05+01:00
Wchodzi Pani Wiosna ze swoją córką i mówi
-To nie sprawiedliwe że kiedys musi przyjść wiosna przecież ja nie służaca.Teraz muszę iść i wybuddzić wszystkie kwiatki.A ty moje dziecko zawołaj naszych przyjaciół.
Wchodzi niedżwiadek ze trojga swoimi przyjaciółmi ospale mówi
-Witaj pani wiosno.Czy pani nie mogła poczekać z tą swoją wiosną.Ja i moi przyjaciele chętnie bym jeszcze pospali ale jak zwykle pani córka krzyczała i spać się nie dało.
Drugi niedźwiadek mówi:
-Kochano pani wiosno pewnie pani zmęczona więc niech pani usiądzie.A my panią wyręczymy.Pomożemy pani.Ja pójdę posiać kwiatki a reszta pójdzie wybudzać zwierzeta co ty na to.
Trzeci niedżwiadek siedzi na trawie i ją sobie skubie rzucił kamień i wstał:
-A ja tam to się ciesze że przyszła wiosna więc chętnie pomogę ale jestem strasznie głodny i zacznę dopiero jutro.Więc dzisaj na mnie nie liczcie.
Nagle wbiega lis (dziewczynka,mama) z trojgiem dzieci
-Szanowno pani wiosno na nich niech pani nie liczy oni te zwirzeta prędzje zjedzą niż je obudzą.Niech panie nie wierzy w nich słodkie słówka.Wiem coś o tym bo zjedli mi moje ukachone dwa dzieciątka i juz tylko trzy zostały a miałam ich pięć.Precz niedźwidzie.I każdego ugryzła w kostkę a oni uciekli jak oparzeni.Moje dzieci chętnie pani pomogą.Nie jesteśmy złe moge jeszce przyprowadzić moja sąsiadkę zajączkę ia panie pomożemy.
Pani Wiosna siada na kamień i mówi :
-Dziękuje wam bardzo za pomoc.Będe wam wdzięczna do końca zycia.Za pięc minut zaczynamy.No to jesteśmy umówione czyli pod lipą o 15:00
1 1 1