Odpowiedzi

2010-04-15T17:23:57+02:00
GDY POZWALA SOBĄ POMIATAĆ I PRACAJE PRAWIE ZA DARMO I NIC SOIE Z YTEGO NIE ROBI
  • Użytkownik Zadane
2010-04-15T17:24:14+02:00
Jednym z zagrożeń człowieka jest to, że posiada on w sobie silne pragnienie doznawania przyjemności zmysłowych, np. seksualnych, smakowych itp. Chociaż te skłonności mogą odegrać pozytywną rolę, np. przyczynić się do przedłużania rodzaju ludzkiego i do podtrzymywania życia przez jedzenie, to jednak w wielu wypadkach doprowadzają człowieka do różnych grzechów, np. do przekraczania szóstego przykazania przez cudzołóstwo, gwałt, samogwałt, pornografię, wykorzystywanie innych, nawet nieletnich.

Szukając bez umiaru przyjemności smakowych, łatwo można niszczyć swoje zdrowie przez nadmierne jedzenie i picie, a przy tym zapominać o głodnych ubogich.

Aby zaspokoić swoje pragnienie przyjemności często depcze się godność drugiego człowieka, stworzonego przez Boga na swój "obraz i podobieństwo" (por. Rdz 1,27).

Nierzadko też drugi człowiek — który jako "obraz i podobieństwo Boże" mógłby swoim pięknem i dobrym zachowaniem przypominać o Stwórcy i prowadzić do Niego — staje się przedmiotem pożądania. Sam często rozbudza je w innych swoją próżnością, przykuwaniem całej uwagi do siebie i swojego ciała, np. przez ubiór, przez prowokacyjny sposób zachowania się itp.

Pragnienie przyjemności często staje się powodem lenistwa, bezczynności, zaniedbywania obowiązków albo też bezcelowego aktywizmu, dla samego tylko doznawania przyjemnej satysfakcji z działania.

Człowiek nieraz dopuszcza się zła po to, by doznać przyjemności nie zaliczających się do odczuć zmysłowych, np. dla przeżycia szatańskiej satysfakcji z powodu zemszczenia się na kimś, podporządkowywania sobie ludzi, upokarzania ich, poniżania, wymuszania zewnętrznych oznak poddania czy hołdu itp.

Chociaż same doznania zmysłowe i przeżywanie przyjemności nie jest jeszcze grzechem, to jednak sposoby ich wywoływania są często świadomymi i dobrowolnymi grzesznymi czynami.
  • 1254
  • Początkujący
2010-04-15T17:25:36+02:00
Aby stwierdzić, czy potrzebna jest analiza duchowości w obliczu narkomanii, trzeba najpierw określić znaczenie obydwu tych rzeczywistości.

Narkomania jest przykładem sytuacji, w której człowiek wyrządza drastyczną krzywdę samemu sobie. Uzależnienie od narkotyków jest bowiem najbardziej bolesnym rodzajem uzależnień chemicznych Substancje uzależniające o działaniu narkotycznym to związki chemiczne, których działanie modyfikuje sposoby myślenia oraz stany emocjonalne człowieka i sprawia, że na krótki czas może on subiektywnie poczuć się "dobrze" bez potrzeby modyfikacji własnych sposobów postępowania oraz własnej sytuacji życiowej. Substancje te wprowadzają zatem w świat intelektualnych i emocjonalnych złudzeń. Są formą ucieczki od rzeczywistości, a jednocześnie prowadzą do powstawania chronicznego uzależnienia. Uzależniony to człowiek żyjący w świecie iluzji i jednocześnie człowiek uzależniony od substancji, które go w ten świat iluzji wprowadzają. Podstawowe mechanizmy uzależnienia to: system nałogowego, kompulsywnego regulowania uczuć drogą chemiczną, system iluzji i zaprzeczeń oraz ekstremalne skoki w sposobie przeżywania samego. Powyższe mechanizmy sprawiają, że nie jest możliwe samoczynne cofnięcie się narkomanii oraz że nie leczona prowadzi ona do śmierci.

Z kolei duchowość to zdolność człowieka do zrozumienia samego siebie w sposób całościowy i realistyczny. Każdy człowiek, począwszy od pierwszych lat życia, w jakimś stopniu rozumie samego siebie. Rozumienie to okazuje się jednak często zawężone lub naiwne. W sposób spontaniczny, bez rozwinięcia sfery duchowej, człowiek patrzy na siebie zwykle z jakiejś cząstkowej jedynie perspektywy, np. z perspektywy ciała, emocji czy subiektywnego myślenia. Spontaniczne, bezrefleksyjne patrzenie na samego siebie okazuje się też zwykle nierealistyczne i naiwne. Oznacza to, że dany człowiek przecenia swoje siły i możliwości lub ich nie docenia. Brak duchowości prowadzi do sytuacji, w której dany człowiek nie rozumie kim jest i po co żyje. Nie wie, ani jaki jest sens jego życia, ani w oparciu o jakie wartości może się on rozwinąć oraz osiągnąć satysfakcję życiową.

Precyzyjne określenie relacji między narkomanią a duchowością wymaga analizy ostatecznych przyczyn sięgania po substancje narkotyczne. Wymaga zatem postawienia w centrum uwagi nie narkotyków, lecz człowieka, by zrozumieć jego postawę wobec tego typu substancji.